śmieszne prezenty
Zawsze kiedy muszę cos kupić na jakiś prezent moim znajomych mam ten sam problem. Co im kupić? Nigdy nie mam pojęcia czego dana osoba by oczekiwała. I choć tak naprawdę nie liczy się co kupujemy, to zawsze chcemy kupić coś co nie zostanie wrzucone do kosza przy pierwszych lepszych porządkach. Biegam po różnych sklepach, oglądam różne rzeczy, tracę czas, bo za każdym razem jak się już prawie decyduje na zakup, to pojawia się pytanie: a co jeżeli to mu, jej się spodoba? Te pytanie i moje niezdecydowanie sprawiło, że już od kilku ładnych miesięcy kupuję śmieszne prezenty. Są to zazwyczaj drobne upominki, ale takie z charakterem.
Pierwszym prezentem jaki kupiłem był fartuch z wizerunkiem kulturysty, taki wizerunek bez głowy, jak się go założyło i przymknęło jedno oko to wrażenie sprawiało, że to my jesteśmy tym kulturystą. Zastanawiałem się jaka będzie reakcja mojego znajomego, który nie należy do osób za dobrze zbudowanych, ot tai normalny, nie ćwiczący człowiek. Znajomi dawali mu jakieś normalne prezenty, dałem i ja. Jak rozpakował popatrzył zdziwiony, a po chwili parsknął śmiechem. Założył fartuch i powiedział: no to teraz nie fikajcie, bo jak zasadzę z lewej ręki ? lewej bo prawa to burzy ściany, to będzie mi tu spokój. Wszyscy się zanosili śmiechem dobre kilka minut. Znajomy przez całą imprezkę śmigał w tym fartuszku, a ja doszedłem do wniosku, że właśnie tego typu, zwariowane prezenty nadają się najlepiej na każdą okazję.